Trzeba by ulepić bałwana

Opinia, że zima znowu zaskoczyła drogowców, brzmi jak zdarta płyta, i nie do końca odzwierciedla sytuację na ulicach Warszawy, jaką zastałam sobotnim popołudniem. Owszem, jezdnie przejezdne, ale chodniki wiele pozostawiały do życzenia.
Dzisiaj, przy temperaturze -5°C to dopiero musi być „szklanka”. Nie przeszłabym inaczej niż na kolanach.  Po co służby miejskie poustawiały na ulicach skrzynie z piaskiem?

Zima nie należy do moich faworytek, jeśli chodzi o pory roku, ale przepadam za widokiem śniegu. I to nie dlatego, że zakrywa rzekomo szare ulice. Rzekomo, bo barwne są okna wystawowe i ubrania przechodniów oraz maski większości samochodów. Czapy śniegu na drzewach, a zwłaszcza na choinkach sprawiają, że czuję się jak w bajce. Bajka, choćby nawet autorstwa braci Grimm, odrywa myśli od spraw osobistych. A te potrafią dać mocno w kość.

Kartka z kalendarza przypomina, że dzisiaj obchodzone jest święto Trzech Króli. Z pl. Zamkowego wyruszy (pewnie już wyruszył) Królewski Orszak. Niestety, nie chce mi się  opuszczać domowego ciepełka, więc nie utrwalę tego wydarzenia na fotografii. Może za rok, w końcu to akcja cykliczna.

M.

 

Reklamy

31 uwag do wpisu “Trzeba by ulepić bałwana

  1. Ultra

    Zimy nie lubię w mieście, wolę ją w lasku, zagajniku, na polach. Szron wygląda bajkowo na drzewach i lubię brnąć po śniegu, by potem rozgrzać się domowym ciepłem. W mieście to usuwanie śniegu, sypanie solą, które zamienia się w lód, pośniegowe błoto nie sprzyja zachwytowi.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

  2. W jakiejś rozmowie radiowe zapytano faceta, czy woli jeździć. czy chodzić po Warszawie. Odpowiedział ze tylko jeździ i też ma z tym problemy. Teraz widzę że ci, którzy chodzą mają sporo do powiedzenia służbom miejskim. Nawet jak się ociepli to chodzenie w wodzie nie jest zdrowsze. Przerąbane

    Polubione przez 1 osoba

    1. Autem przemieszczam się kiedy czas mnie goni, albo jest kosmicznie daleko do celu, ale jestem urodzonym piechurem, więc kiedy tylko jest okazja – nie oszczędzam butów. 😉

      Kiedy idąc chodnikiem po roztapiającym się śniegu (ostatnie foto) narzekałam, że chlapa, koleżanka powiedziała, że powinnam czuć się wyróżniona, bo pan Jezus również chodził po wodzie. 😉

      Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s